Od jakiegoś czasu zauważyłam w moim biszkopcie kilka zmian. Mam wrażenie, że Marley staje się już dużym chłopcem. Mój biszkoptowy przyjaciel stał się posłuszniejszy, poważniejszy i wierniejszy. Ciągle mam wrażenie, że jest moim małym ciągle cieszącym się ze wszystkiego szczeniaczkiem, ale za miesiąc i kilka dni Marley skończy dwa latka. Jeśli chodzi o labradora to już chyba właśnie ten czas, w którym psy tej rasy zmieniają się w troszkę poważniejsze pieski. Nie wiem czy mam racje, ponieważ tylko o tym słyszałam, a nie zagłębiałam się w wiedzę głębszą na ten temat. Zawsze liczyło się dla mnie jaki mój labrador będzie na co dzień, a nie w jakim wieku stanie się już moim dużym chłopcem. Mimo wszystko często uważam, że czas płynie zbyt szybko i nie nadążam nacieszyć się pewnymi sprawami i widokami związanymi z moimi dwoma psami. Tak szybko mi chłopaki urosły... tak wiele zdążyło się zmienić przez ten czas, ale jedno co się nie zmieniło to, to co między nami udało się stworzyć - prawdziwa przyjaźń między psem, a człowiekiem...
Wracając do mojego biszkopta to muszę przyznać, że od jakiegoś czasu choruję na treningi związane z Agility. Oczywiście nie jestem pewna czy mój labrador się do tego nadaje i kompletnie nie wiem gdzie w Łodzi są takie zajęcia lub kluby... ale jeśli chodzi punkt pierwszy moich wątpliwości co do tej dziedziny sportu z moim psem, to mam jednak wrażenie, że Marleyos by się w tym odnalazł i merdał by ogonkiem na samą myśl o takich zajęciach. Marley kocha biegać, skakać i być w centrum uwagi szczególnie wtedy kiedy robię coś razem z nim. Jest wtedy bardzo szczęśliwy i z chęcią uczestniczy we wszystkich zabawach. Bardziej w takim wypadku powinnam skupić się nad szukaniem miejsca w którym zbierają się właśnie tacy ludzie ze swoimi pupilami, a nie zastanawiać się czy mój pies się nadaje do tego czy też nie... ale teraz chyba najwyższy czas dołączyć do moim psów i iść spać. Nie wiem jak Wy, ale ja liczę na jutrzejsze słońce!!
A obecnie dodaję piękne i jakże radosne zdjęcie Marleya wykonane w słoneczny dzień... i oczywiście przesyłam serdecznie pozdrowienia z pochmurnej i deszczowej Łodzi!! ;-)
Cudowny uśmiech mojego głupka!





1 komentarzy.:
mozna powiedziec, ze po 2 latach labrador robi sie powazniejszy. choc.. rozne psikusy dalej sie go trzymaja. Enzo w grudniu bedzie mial 5 lat, a czasem jak szczeniak sie zachowuje, ale to dobrze. pozdrowienia dla Ciebie, Marleya i Gucia:-)
Prześlij komentarz