Mój biszkopt ma zmiany na skórze. Nie mam pojęcia skąd one mogły się pojawić i od czego. Muszę to "COŚ" obserwować i wierzyć, że nie będzie konieczna wizyta u weterynarza. Ha, dziś moja mała Lorecia była na szczepieniach i tym razem nie było ani krzyku, ani pisku...DZIELNA KOBITKA z niej rośnie!
Troszkę oczywiście grymasiła przy jedzeniu pasty na odrobaczanie, ale to normalne ;-) Mała ma nowego kolegę o miesiąc starszego od siebie. Chrupek jest również Yorkiem i uwielbia bawić się w towarzystwie Lorki i oczywiście robić do niej "podchody". Już będziemy mogli wrócić do focenia i umieszczania tu zdjęć , ponieważ odzyskałam swój aparat!!aaaa...cieszę się ogromnie, bo uwielbiam zatrzymywać wygłupy moich psów na zdjęciach. Buziaki dla Was :*
Troszkę oczywiście grymasiła przy jedzeniu pasty na odrobaczanie, ale to normalne ;-) Mała ma nowego kolegę o miesiąc starszego od siebie. Chrupek jest również Yorkiem i uwielbia bawić się w towarzystwie Lorki i oczywiście robić do niej "podchody". Już będziemy mogli wrócić do focenia i umieszczania tu zdjęć , ponieważ odzyskałam swój aparat!!aaaa...cieszę się ogromnie, bo uwielbiam zatrzymywać wygłupy moich psów na zdjęciach. Buziaki dla Was :*





0 komentarzy.:
Prześlij komentarz